Ruch, gwar, jak w czasie Kurkowego święta.

Tłum różnowzorny otoczył Królową;

Ten u jej kolan, ten już na jej ręku...

— „Tak dawno! dawno!”... — „Bo byłam daleko,

Za siódmą górą, za dziewiątą rzeką...

No, jak się-ż macie? a w domu czy zdrowo?

I ty tu, rybko!... a! i ty błazenku!

Jakże się macie? jak idą pacierze?”

I zabrzęczała niesforna rozmowa,

Spór o pierwszeństwo, o Zdrowaś, o Wierzę;