„Gdyśmy spełnili powinność człowieka,

Niech inszych stypa przynęca pijana —

Pójdźmy inędy5! ”

I poszli z pogrzebu,

Tam, kędy wstęga błyszczy się wiślana.

— „Nie dziś to było, nie za moich latek,

Chociaż ta głowa ośm krzyżyków6 dźwiga.

Był i za domem, i w domu dostatek,

I cześć u ludzi, i łaska u Pana,

Gdy Króla Chłopków7 latorość8 kochana,