Po świętym obrzędzie — usiądźcież, Rówieśni!

To moja odświętna biesiada,

Plewiste kołacze, nieświeże już pieśni:

Czym chata bogata, tym rada.

Jam Litwin — ach! wstyd mi, o Goście łaskawi!

Że wziąłem co lepsze z mej kleci2,

A piękne się danie przed Wami nie stawi,

Gwiaździsta piosenka nie świeci!

Tu wrota na oścież, tu domek wciąż roście,

Tu sercem każdego się raczy;