Nie taką biesiadą częstują swe goście,

Nie taką piosenką — słuchaczy.

Lecz zawsze i chleba czarnego okrucha

Coś z mocy zasilnej posiada,

I pieśń, choć uboga, jest krewną dla ducha...

Czym chata bogata, tym rada.

Ja winem zielonym, co rzeźwi nam łono,

Z kolei przepijałbym szczerze;

Ja mleko ptaszęce, ja rosę sperloną

Na Wasze bym nosił talerze; —