Spoczywaj, matko, po podróży!
I piersi k’piersiom już się bliżą2,
I serce k’sercu już się tuli...
Czeladko moja, kwap3 się chyżo4
Po ptasie mleczko dla matuli...
Ach, jakże błogo śpi!... Mój Boże!
Nie słucha czeladź mnie zuchwała:
Zbudzili — matkę... puste łoże...
Nie przyjechawszy — odjechała...