Runął z wieży sklepieniami

Dzwon największy — a z podsienia3

Przemówił słowami:

«Od pół wieka lud mój płacze,

Bo chleb polski żywi wroga;

Lecz i płacze, i rozpacze

Nie dochodzą Boga.

Jam ludowi jękiem wtórzył4,

Przez pół wieka5 rany koił,

Płacz był próżny, jęk nie służył,