Moskal6 w kraju broił.
Dziś sprzykrzyłem próżne jęki7,
Przyprowadźcie sto par wołów,
I dołóżcie silnej ręki,
A zbędziem mozołów8.
Na okopach pod Warszawą
We trzy działa się rozpłynę,
I odezwą zwołam krwawą —
Do modłów rodzinę.
Tam opowiem moje żale;
Moskal6 w kraju broił.
Dziś sprzykrzyłem próżne jęki7,
Przyprowadźcie sto par wołów,
I dołóżcie silnej ręki,
A zbędziem mozołów8.
Na okopach pod Warszawą
We trzy działa się rozpłynę,
I odezwą zwołam krwawą —
Do modłów rodzinę.
Tam opowiem moje żale;