Patrzy do Podgórza;

Łzami oko zlewa

I tak sobie śpiewa:

Mój Boże kochany,

Gdyby nie te pany,

Jakżeby nam było

Żyć na świecie miło,

Gdy dwóch braci kmieci,

Mój kochanek2 trzeci,

Poszli w krwawe boje,