Stąd żałości moje.

Ja i moje dziewki3

Szyły chorągiewki,

Ostrzyłyśmy piki4,

Poiły koniki.

Szarpieśmy5 skubały

I od pań zbierały

Bandaże na rany,

Mój Boże kochany!

Dziś nad braci grobem