Duszne rondo

Wróciłam na stancję przy ulicy Lelewela.

Na materacu studentki wkuwały fizykę

zagłodzone jak średniowieczni mędrcy

w ostatnim stadium umartwiania.

Odkryły prawo zepsutej wagi w łazience,

że kobieta może być lżejsza od powietrza.

Wróciłam z pierwszą wypłatą w kieszeni.

Zamiast uczyć się na egzamin z historii,

oglądałam Jagiełłę na wymiętym banknocie.