Czerwiec 1943 r. Witold.
Oświadczenia
Stwierdzam, że prowadząc pracę konspiracyjno-wojskową (dywersja) na terenie obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu znałem dr Władysława Deringa jako jednego z pracowników wymienionej organizacji ze strony jak najlepszej. Dr Dering po wejściu do pierwszej „piątki” Organizacji Wojskowej w Oświęcimiu we wrześniu 1940 r. był przeze mnie tam zaprzysiężony i dostał rozkaz opanowania sytuacji w miejscowym szpitalu (Krankenbau).
Praca była trudna, którą jednak dr Dering wykonywał przez trzy lata bardzo dobrze i po opanowaniu sytuacji w szpitalu był jednym z filarów naszej Organizacji. Z konieczności na zewnątrz jednak musiał mieć sylwetkę, która mogłaby się nie podobać poszczególnym niewtajemniczonym w naszą pracę ludziom. Od roku 1942 dr Dering oraz drugi nasz pracownik dr Djem zwracali się do mnie w sprawie (ze względu na brzmienie ich nazwisk) parokrotnie proponowanego im przez władze niemieckie podpisania listy „volksdeutschów”. Organizacja nasza nie tolerowała tego rodzaju wyjścia z ciężkiej sytuacji, lecz tych dwóch Polaków, potrzebnych nam w przyszłości jako świadków bestialstw niemieckich oraz całości tego działu naszej pracy, w szpitalu należało uratować, a żadnej wątpliwości nie było, że lekarzy (świadków najrozmaitszych eksperymentów, o których ludzie na wolności, jak widzę, pojęcia nie mają) władze obozowe wykończą. Zrobiłem więc wyjątek i poleciłem obydwu wyżej wymienionym podpisać listy „volksdeutschów”. Parokrotnie jeszcze dr Dering i dr Diem zwracali się do mnie w tej sprawie, ociągając się z wykonaniem rozkazu ze względu na osobiste przekonania. Po opuszczeniu przeze mnie obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu w nocy z dnia 26 na 27 kwietnia 1943 r., dowiedziałem się, już na wolności, że listy przez wymienionych zostały podpisane i że widocznie na skutek tego dr Dering został przeniesiony z tego piekła do Stuttgartu.
Murnau, dnia 22 maja 1945 r.
(—) Pilecki Witold (rtm)
Jako najstarszy oficer AK w Murnau stwierdzam, iż w czasie konspiracji miałem wgląd w raporty wojskowe z obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Znane mi były stosunki w wymienionym obozie, zarządzenia i rozkazy rtm Pileckiego były akceptowane przez KG AK w Warszawie. Prawdomówność jego nie ulega żadnej wątpliwości.
Murnau, dnia 22 maja 1945 r.
(—) ppłk Uszycki Jerzy
Przebieg pracy konspiracyjnej w obozie Oświęcimskim jest mi znany i oświadczenia rtm. Pileckiego pokrywają się całkowicie z prawdą.