Disce puer1

Siadł król Batory2 na swej stolicy

W sławy i blasku potędze;

Miecz mu połyskał w dzielnej prawicy,

Dłoń drugą oparł na księdze.

Przed królem stało małe pacholę3,

Uśmiech miał w oczach swawolny,

Ale myśl jakąś jasną na czole,

A był to biedny żak4 szkolny.

Choć ubiór jego nie lśnił szkarłatem,