Równo sercem jak i chlebem.

Sól z Wieliczki brałeś hojnie,

Złoto w dani lub na wojnie,

A na pługi i do zbroi,

Szło żelazo z ziemi twojéj,

I starczyło z twojej gleby,

I na zbytek, i potrzeby.

Więc pogodnym patrz mi licem,

Boś ty skarbów tych dziedzicem!

I rąk nie łam z próżną troską...