Przy księżycu

Już lazury zapałały

Gwiazd tysiącem,

Tonie świat uśpiony cały

W mroku mgle,

Srebrny płomień z światłem drżącem

W me okienko księżyc śle.

Gdy wszedł gość ten promienisty

W progi moje,

Wnet umilkły wichru świsty,