Czyż ty nie spełnisz nigdy ich nadziei?
Zbudź się i pomyśl: skąd to zniechęcenie,
Skąd ta przedwczesna pogarda dla świata?
Dlaczego młody duch twój nie wylata
W nieznane sobie promienne krainy,
W których panują zapał i marzenie?
Zbudź się! Czas jeszcze na walkę, na czyny,
Które jedynie odrodzić cię mogą.
Tysiące ludzi idą już tą drogą,
I ty nią pójdziesz, pójdziesz razem z nimi.