— Ty wiesz, za co — odpowiada krótko Semen.

— Ani ja wiem, ani ty wiesz, boś mnie jeszcze nie pytał.

— Nie bój się — rzecze Semen — wiem ja dobrze. Byłem w Podborzu i tam mi powiadano...

— Co ci powiadano?

— Żeś wykopał i uciekł.

— To ci źle powiadano.

— Albożeś nie wykopał? — pyta Semen.

— Wykopał — odrzekę, ale już śmiało i z gniewem, bom się nigdy po Semenie tego nie spodziewał, aby mnie nie wysłuchawszy, tak zdradziecko i jakby ostatniego złoczyńcę pojmać i związać kazał.

Jechaliśmy dalej, a jam milczał ciągle, aż Semen znowu zaczął:

— Czemuż ty dalej nie mówisz?