— Co mam dać? — pyta Żyd.

— Co wam ten chłopiec wart? — pyta Fok.

— A co was ten chłopiec kosztuje? — pyta Żyd.

— To, co wam wart — mówi Fok.

— Jak przy nim tego nie ma, co mi Kozak wziął, to on mi nic niewart — powiada Żyd.

— A jak przy nim to jest?

— Sto dukatów — rzecze Żyd.

— To bardzo mało.

— Dwieście dukatów.

— To jeszcze mało.