— Długoś to służył?

— A całe pięć roków! Nie było się czym wykupić, to i musiałem rużie dźwigać. Jeno625 zrazu, pókim był głupi, to potyrał626 mną, kto chciał, i biedym się najadł, ale kamraty me627 nauczyły, że jak czego brakowało, tośwa628 zworowali abo dała jedna dzieucha629, służanka, bom obiecał się z nią ożenić! A jak me630 przezywały od kartoszków631, jak się śmiały z mojej mowy i naszego pacierza...

— A poganiny zapowietrzone, śmiały się z pacierza.

— Tom każdemu z osobna pomacał żebra i poniechały632!

— Cie, takiś to mocarz!

— Mocarz, nie mocarz, ale trzem radę dam! — przechwalał się z uśmiechem.

— Byłeś to na wojnie, co?

— Jakże, przeciem z Turkami wojował. Pokorzylim633 ich do cna!

— Pietrek634, kajże635 to drzewo? — zawołała znowu Hanka.

— A tam, kaj było przódzi636! — odburknął pod nosem.