— Bo głupie, nie baczą, że wszystkich jednako ta święta ziemia pokryje.

— Leda jeden abo drugi od ziemi odrósł, a już do ojców z pyskiem, coby mu jego część dawali. Ze starszych się ino prześmiewają! Ścierwy, we wsi im ciasno, porządki stare im złe, ubieru nawet wstydzą się niektórzy!

— To wszystko bez to, że Boga się nie boją...

— Bez to i nie bez to, a źle jest.

— Nie idzie na lepsze, nie.

— Ma iść, kto ich ta zniewoli?

— Kara boska! Bo przyjdzie ta godzina sądu Panajezusowego, przyjdzie.

— Ale co się przódzi narodu namarnuje, tego nikt nie odbierze.

— Czasy takie, że lepiej, coby mór przyszedł.

— Czasy! Juści, ale i ludzie są winne. A kowal to co? A wójt? Z dobrodziejem się drą, ludzi buntują a tumanią, a głupie wierzą.