Jagna uniesła1320 się z ławy i stanęły naprzeciw mierząc się ślepiami przez długą chwilę, jaże1321 Hanka cofnęła się nieco od proga i powtórzyła przychrzypniętym głosem:

— Wynoś mi się w ten mig, a nie, to cię każę parobkowi wyrzucić... W ten mig! — dodała nieustępliwie.

Stara rzuciła się do niej przekładać i tłumaczyć, ale Jaguś jeno wzruszyła ramionami:

— Nie gadajcie do tego pomietła! Wiadomo, o co jej idzie.

Wyjęła ze spodu skrzynki jakiś papier.

— O zapis ci chodzi, o te morgi, a to je weź sobie i nachlaj się nimi!

Rzekła wzgardliwie, rzucając jej w twarz papierem:

— Udław się nimi choćby na śmierć!

I nie bacząc na matczyne sprzeciwy jęła1322 spiesznie wiązać toboły i wynosić je w opłotki.

Hankę zemgliło1323, jakby ją kto trzasnął między oczy, ale papier podniesła1324 i zagadała z pogrozą1325: