— Proboszcz go sprowadził na odpust do pomocy.

— Stary sknerzy i z ludzi zdziera, ale na niego nie żałuje.

— Juści, bo to nie honor, jak księdzem ostanie?

— Ale i profit miał będzie.

Szeptali dokoła, jeno945 co Jaguś niczego nie słyszała wodząc za nim oczami, kaj946 się tylko poruszył.

Właśnie i suma się skończyła, jeszczech947 ta z ambony ksiądz wygłaszał zapowiedzie948 i wypominki, ale już naród z wolna odpływał i dziady podniesły949 jękliwe głosy, a całym chórem jęły950 wyciągać skamląc proszalne pieśni.

Hanka też ruszyła ku wyjściu, gdy przecisnęła się do niej Balcerkówna z wielką nowiną.

— Wiecie — trzepała zaziajana — a to spadły zapowiedzie951 Szymka Dominikowej z Nastusią.

— No, no, a cóż na to powiedzą Dominikowa!

— A cóż by, udry na udry pójdzie ze synem.