— Panu Jezusowi na uciechę, a grzesznym ludziom na upamiętanie.
— To my grzeszne, tatulu? i Józwa, Maryś, Jagusia, Anka i ja, tatulu?
— Wszystkie grzeszne, synku.
— A dlaczego my grzeszne, tatulu?
— Laboga, taki marny robak, a już deliberuje.
— To wszystkie chłopy są grzeszne, tatulu?
— I chłopy, synku, i pany, i wszyscy.
— A kupicie owieczków, tatulu? — zapytałznowu, po długim przestanku, z trudem podnosząc klejące mu się powieki.
— Kupie ci, synku, kupie. Maryś uprzędzie wełny i zrobi ci porteczki.
— I spencerek! z guzikami! jak ma Wawrzonów Franek, prawda, tatulu? i Józwie wełniak i Ance, prawda, tatulu?