Czy to jest miłość?
To weselny wybuch słońc, topiących się w sobie w tajemniczej chwili zaślubin. Stawanie się gwiazd w nieskończonościach.
Daisy! Daisy!
Nie ma już nic prócz jedynie doskonałego szczęścia.
Ona! Ja! I Ty, Mścicielu! O Trójco przenajświętsza! O Jedności nieśmiertelna!
Ślepe od żarów miłosnych spojrzenia sieją płomienie i z nich powstają drogi mleczne, pyły kosmosu, i z nich bytów łańcuchy nieskończone!
Ze źrenic Bafometa rodzi się dusza i jak piorun leci na wskroś czasów, by znowu kiedyś w Nim utonąć! Powstała z Niego i staje się Nim.
Zakreśla tajemniczy krąg i powraca do wiekuistego źródła.
O Daisy! O Daisy!
Myśmy szukali się od pierwszych dni stworzenia! Myśmy tęsknili do siebie jeszcze na początku, jeszcze w Nim...