Joe podniósł zamyślone, posępne oczy na niego.

— Od dwóch tygodni prawie wszystkie gazety o nim piszą.

— Nie czytuję gazet — odparł krótko.

— Ale musisz przecie wiedzieć, o kim mówię! — zaczynał już wrzeć na nowo.

— Stary bramin45, Mahatma Guru... Tak, mieszka tam.

— Wnioskuję z artykułów, że jakiś nowy, mistyczny biznes chce założyć w Anglii.

— Mogę zaręczyć, że jest daleki od tego, co się złośliwie nazywa mistycznym biznesem; przyjechał przyjrzeć się Europie.

— No i zagarnąć przy sposobności nieco naszych funtów.

— Ma on dość swoich rupii, a przy tym pieniądze mają dla niego wartość istotną, to jest żadną — dodał z naciskiem.

— Więc za darmo pokazują te jakieś cuda spirytystyczne?