Pójdę do kuchni do Rozalii, bo już nie mogę sama wysiedzieć.
12 marca
Taki śnieg, że nic nie widać przez szyby.
A ja się tak nudzę strasznie, że już wytrzymać nie mogę. Pan Henryk dzisiaj nie przyjdzie, napisał, że musi siedzieć przy chorej ciotce.
Ciekawam, co ważniejsze, czy jakaś tam ciotka, czy też narzeczona?
Ale Pa powiedział, że skoro chora, to on nie powinien jej zostawiać samej ani chwili.
Rozumiem, ale kiedy ja się tak sama nudzę.
Wieczorem
Rozalia opowiedziała mi o tych lokatorach z pierwszego piętra, Bańkowskich, że wczoraj pani odprawiła bonę17 Niemkę dlatego, że nosi szlafroczki i fryzuje się tak samo, jak jej córka najstarsza.
Co? Także pretensja! Stolarze zbogaceni! A ciągle wyprawiają awantury to o piwnice, to o górę, to im się ciągle piece źle palą!