Krzycz, serce, głosem żałości!
Stokrotek młodszy nie żyje.
A imię jego było lubość187!
Och, ten pies nie psią miał duszę, zaiste188 nie psią...
Boże mój, i za co mnie spotyka cios taki?!
Jeszcze w dłoniach czuję gładkość jego, jeszcze na twarzy czuję jego delikatne, słodkie lizania — jeszcze ten harmonijny głosik słyszę!
A jego już nie ma i nigdy nie będzie... nigdy nie będzie...
I to wszystko przez tego obrzydliwca, opoja, niedołęgę — przez tego męża mojego!
Zaprawdę, kobieta chrześcijanka dużo przecierpieć musi...
Męczeństwo jest najkosztowniejszym klejnotem żywota żony!