Ach, Stokrotku mój, Stokrotku niezapomniany!

Ale właśnie nie powrócę do Warszawy, za nic w świecie.

*

I to całe dwa tysiące rubli ukradli Pa!

Ma w tej chwili tak gada Pa, tak gada, że Jezus!

Bo Ma wiedziała tylko, że Pa ma tysiąc rubli ze sobą...

Rzeczywiście, dlaczego nie powiedział, na co mu było tyle pieniędzy?

A teraz nas wszystkich za to Pan Bóg skarał...

Bo pewno chciał sobie urządzać hulanki... i to na pewno w Rzymie... tam gdzie papież... gdzie tyle świętości... to coś okropnego!...

Kasę to już ja będę miała przy sobie, a panu Henrykowi będę codziennie dawała na papierosy i na tramwaje.