— Przyjdzie dopiero wieczorem — poinformowała młoda dziewczyna, z obciętymi krótko włosami, które co chwila odgarniała z czoła.
— Dlaczego, Kama?
— Miał dzisiaj zrobić awanturę Bucholcowi i wymówić mu miejsce.
— Mówił Kamie o tym? — zapytał żywo Karol.
— Taki plan miał.
— On nigdy, jak widzę, nie robi nic bez planu — chodząca metoda.
— Zawzięty Niemczyk!
— O, pan Sierpiński nazywa Horna Niemczykiem, ciociu! — zaprotestowała Kama.
— Nie tylko zawzięty, on ma nawet w gniewie metodę.
— Ba, widziałem go raz, jak u nas w kantorze kłócił się z Müllerem.