— Co powiedział? — zapytał stary aktor, nachylając się do ucha sąsiada.
— Żebyś pan pocałował psa w nos.
Wybuchnęli śmiechem.
— Panie Welt, panie Maurycy, czy pan nie jesteś za cwaj-koniak46 systemem, co?
— Panie Bum-Bum, ja jestem za systemem wyrzucenia pana za drzwi.
— Chciałem kazać dać...
— Pan lepiej każ blagować za siebie.
— Cóż, kiedy pan mnie wyręczasz. Panno Ani, koniaczek — zawołał poprawiwszy binokle i uderzając w zaciśniętą pięść otwartą dłonią prawej ręki.
— Pański przodek, panie Maurycy, miał więcej wychowania — zaczął znowu Bum-bum, stojąc na środku pokoju z kawałkiem kiełbasy na widelcu.
— Ja o pańskim tego nie mogę powiedzieć.