— Dlatego właśnie mówiliśmy o tobie.
— I co, wełna?
— Bawełna!
— Sama?
— Co to można dzisiaj wiedzieć.
— Pieniądze jest?
— Będą, a tymczasem jest coś więcej, kredyt...
— Do spółki z tobą?
— I z Baumem, znasz Maksa?
— Ojej! W tym wekslu jest feler, jeden żyrant niepewny! Borowiecki — dodał po chwili.