— A bo chcę — odparła rezolutnie — chcę i proszę o informację.
— Brat musi mieć przecież w tym nowym pałacyku i bibliotekę.
Zaśmiała się bardzo serdecznie i bardzo cichutko.
— Co pani widzi śmiesznego w moim przypuszczeniu?
— Ale, bo Wilhelm tak nie lubi książek, że kiedyś pogniewał się na mnie i gdy byłam z mamą w mieście, spalił mi wszystkie moje książki.
— Ja, ja Wilhelm nie lubi książek, on jest dobry bursz61.
Borowiecki popatrzył zimno na Störcha i rzekł:
— Dobrze, przyślę pani jutro spis tytułów.
— A jeślibym ja pragnęła mieć ten spis zaraz, natychmiast.
— To natychmiast mogę kilka tytułów napisać, a resztę jutro.