— Dam panu.

— Dużego kredytu?

— Wyrobię panu.

— Dobrze, to możemy się pocałować na początek spółki.

— Ślicznie! Lepiej się sto razy pocałować, jak raz stracić trzydzieści tysięcy.

Obszernie przedyskutowali punkty przyszłej spółki i ułożyli program działania.

— To jeden interes, idę zrobić drugi, oświadczyć się.

— Jaki posag?

— Mela Grünszpan.

— Poczekaj pan, niech oni tę sprawę z Grosmanem wpierw skończą.