Trzeba fortelić47 jak kot zaczajony.
Czasem się ptaszki usidlą jak więźnie48,
Czasem mój topor w łeb wilczy zagrzęźnie, —
O! wtenczas uczta! przy takiéj biesiadzie,
Ze stosu łomów49 ogień się nakładzie —
A tam śpiéwając i ćwiertując50 zwierzę,
Nabiéram myśli weselsze i żwawsze;
Lecz rzadkie, rzadkie zbytkowne wieczerze,
Głód co najczęściéj, a złe myśli — zawsze».