Nie dla siebie — bo gdzież mi? nie przedawać w mieście

Miodu z mojéj pasieki; to ciekawość wzbudzi, —

Lecz dla pracy, pożytku... ot tak sobie wreszcie...

Praca dla Pana Boga, pożytek dla ludzi.

Teraz człowiek bez pracy wałęsać się musi,

I karmić brzydkie myśli, ażby serce zgniło...

Nad błotem krzyż postawię, to czart nie spokusi,

A pod krzyżem niekiedy pomodlić się miło,

A jak głód mię pokona albo zmrozi zima,

Któś znajdzie moje kości i zapłacze może —