Gwarzyłbym, gwarzył, gdzie ludzi gromada!

A tutaj gwarzysz, to zamruczy echo,

Hukniesz, odhuknie — samo nie zagada. —

Czy jęczysz we łzach, czy pracujesz w pocie,

Mógłbyś tu przebyć od wieku do wieku,

Echo nie przyjdzie osłodzić w robocie,

Nie powie tobie: »Pomagaj Bóg człeku!«...

Lecz po co żądać, co stać się nie może,

Płakałem długo, w końcu... mniejsza o to,

Człek się odziczył57 borową głuchotą,