Łacno złagodzi srogość statutową. —

Radziwiłł dumał — Powstał na ostatek,

Uderzył w dzwonek, szmer rozległ się w tłumie.

— «Mości panowie! — krzykł woźny u kratek —

Solvitur76 sessja na jutro po sumie!»

XIV

Nie wiém końca powieści — we dwa lata blisko

Umarł jakiś pokutnik w słuckim monastérze77,

A dzwonnik rozpowiadał, dzwoniąc na pacierze:

Że podobno Chodyka było mu naźwisko78. —