Polubił tylko biesiady i łowy.

Niedoświadczony, zwyczajnie jak młodzian,

Ognia nad domem nie baczy — i nie wie,

Że najstraszniejsze przygasłe żarzewie,

Że wróg najbliższy, kiedy najmniej spodzian49.

Jeleń wysmukły przebieżał mu drogę,

Więc postanowił spolować rogacza,

I wszystkich wodzów, i całą załogę

Wezwał na łowy.

Drużyna junacza,