Zamknięty w klamrach może tam duch jaki

Wywoła wróżbę Litwinom złowieszczą;

Kto wie, te czarne i kraśne66 zygzaki

W swych ostrych żądłach czy jadu nie mieszczą.

Tak się lękając nieznanej potęgi,

Trojden spoglądał na łacińskie księgi;

Wdział rękawicę — i wolumen stary

Ujął, popatrzył raz, drugi i trzeci,

I rzekł do Litwy: «Wynieście te czary,

Puścić je z dymem — niechaj zło uleci».