Żadnym oporem nie drażnią Litwina,
Kto niedołężny, pogląda z daleka,
Kto może uciec, trwożliwie ucieka.
Ale gdy Litwin lochów się dopyta,
Gdzie stały miody kołodzieja Piasta,
Gdy pije stare wina Ziemowita,
W zagrzanych głowach szaleństwo urasta.
Już się zwyciężca70 na niewiasty miota,
Na karkach starców próbuje brzeszczota,
Podkłada ogień pod dębowe ściany,