Puszcza do okien kamienie i strzały,
Już dzikie pieśni, już trąby zagrały,
Zawył wrzask dziki z płaczem pomięszany;
A kędy71 stąpią zwyciężcy gwałtowni,
Krew bryzga ziemię i ściany warowni
Wtem most zatętnił — i co siła zmoże
Pędzą z ostępu strzelcowie72 Konrada,
Zbrojni w oszczepy i myśliwskie noże.
Pełko piorunem na Litwiny73 wpada,
Tratuje końmi ich wpół pijane głowy,