Gdy o cześć idzie, Bóg losy stanowi,
Bóg mię uzbraja, a rozpacz sił doda.
Potrafię umrzeć; lecz dopóki zginę
Nie wstąpisz, wodzu, w komnaty matczyne!»
Rzekła — i k’piersiom92 litewskiego księcia
Podnosi oszczep, na życie niepomna,
Płonie w jej twarzy wstydliwość dziecięcia,
A w oczach zapał i wola niezłomna.
XVIII.
Trojden pokraśniał93, spuścił wzrok ku ziemi