Lecz każę przestać wojennej srogości.

Nie mówcie, proszę, żeśmy zbyt zajadli,

Przyjmijcie, Lachy, Litwinów za gości;

Dziś w waszym zamku zajmiemy załogę,

A jutro w dalszą puścimy się drogę!»

Rzekł i na stronę wodzów odprowadza,

Wydał rozkazy do drużyny dzikiej

I w jednej chwili Trojdenowa władza

Ucisza w zamku bojowe okrzyki.

Staje jak wryta zawścieklona tłuszcza,