Że się spłoniła krasawica blada.

«Kniahini Lachów! wnet bój się uśmierzy;

Wrócę97 wam łupy, wynagrodzę straty.

Wpuśćcie mnie teraz do dalszej komnaty,

Niechaj się waszej pokłonię macierzy98,

Niech trudy wojny złożywszy z mej szyje,

Z Piastowym rodem chleb i sól spożyję».

«Szlachetny Kniaziu! — odpowie mu Hanna —

Możesz rozkazać, a prosisz z pokorą.

Ale twój pancerz i zbroja blaszanna