Może przestraszyć moję matkę chorą,

Na twym toporze i na pochwie miecza,

Patrz, jeszcze płynie świeża krew’ człowiecza.

Zdejm z głowy kirys99, odpasaj oręża,

A chleba z nami spożyjesz pospołu.

U moich przodków szerokiego stołu

Jest gdzie pomieścić rycerskiego męża.

Rycerstwo nasze jest przy moim bracie,

Wkrótce powróci z obławy na zwierza,

I wypijecie puchary przymierza,