I ręce sobie chętliwie100 podacie.
U Ziemowitów — u stołu Konrada,
Nie bój się, żadna nie grozi ci zdrada!»
XXI.
Wyszła uprzedzić matkę o gościnie,
Trojden zdejmuje hełm pierzasty z głowy,
Otarł krew’ lacką, co po zbroi płynie,
Odpasał z ramion swój topor stalowy
I miecz swój gruby, wykowany z miedzi,
I tęskno z komnat czekał odpowiedzi.