— «Bij kto sprzyja!!...»

Szlachta w dwie się strony ściska,

Walka w zabój... aż krew tryska...

Pan komornik wiechą zwija,

Woźny pozwem broni duszę,

Papier, wiecha, w zawierusze

Popękały się od kija. —

Aż skrwawiona, zapocona,

Porąbana, zadyszana,

Ta i owa padła strona,