A zatokę kto zabierze?»

— «Nie chcę morga, co pod lasem!»

— «Nie dam morga, co przy drodze!»

— «No uciszcie się z hałasem,

Ja wam całą rzecz pogodzę».

— «A to jaki śmiałek groźny,

Medyjację13 swoją wnosi!?»

— «Sza panowie! — krzyknął woźny —

Pan Ambroży o głos prosi!»

Więc Ambroży siadł na miedzy,