Siadł, zaklekotał, zwiesił dziób duży
I zamknął poważnie oko.
Snadź syn litewski marzy głęboko
O swéj zamorskiéj podróży.
II
«Miłoż to lecieć w auzońską stronę191,
Miło cóś widzieć i wiédzieć,
A rozważając trudy minione,
Plądrować Nilu brzegi zielone,
Na piramidzie posiedzieć. —