Mówią o skarbcu i starzy, i młodzi,

Po całym kraju powieść się rozchodzi;

Zwiedzał to miejsce niejeden ochoczy

I widział skarbiec na własne swe oczy,

Lecz brać nie można, bo w głębi pieczary

Jęczy duch jakiś czy pokutnik stary.

Twarz jego sucha, jakby trupia głowa,

W sobolą szubę i w kołpak się chowa;

Ma siwe kudły na brwiach i na brodzie,

Oczami strzela aż duszę przebodzie;