Znając odwagę nigdy nieomylną,

Wierności waszéj polecamy pilno:

Ruszaj do zamku! to sprawa ojczysta,

Rzeczpospolita na skarbie skorzysta;

A jakieś widmo co przestrasza księży,

Mego rycerstwa pewno nie zwycięży».

Więc uzbroiwszy i piersi, i głowę,

Lecą pancerni w zwaliska zamkowe,

Lecą w sto koni, na śmierć obojętni:

Wesołe echo po zwaliskach tętni,